wtorek, 29 września 2015

O mnie


Była sobie cisza i był spokój, był czas na wszystko i wszystko na czas ... Właśnie, było ... Teraz jest tak:
- Maaaamo!
- Mamo, dlaczego ...
- Mamo, a co to jest ...
- Mamo, a kupisz mi ...
- Mamo, ja chce też ...
- Mamo, ja chce braciszka...
- Mamo, gloda jestem ...
- Mamo, siku!
- Mamo, kocham Ciebie.
- Mamo, tęskniłam za Tobą.
- Mamo, przytul mnie.
- Mamo, pięknie pachniesz.
- Mamo, dziękuję.
- Mamo, pomogę Ci.
- Mamo, kupię Ci.
- Mamo, dla Ciebie ...
- Mamo, usmiechnij się ...
Cisza i spokoj tylko w nocy (chociaż czasami nawet w nocy nie). Czasu brakuje na wszystko i rzadko wszystko bywa na czas. W domu króluje gromki śmiech, głośny śpiew, niekiedy płacz i różne odgłosy wydawane przez zabawki. Po mieszkaniu biega mała główka pełna pomysłów. Czasem siadam i zastanawiam się, jak to jest możliwe, że w tak małej głowie, jest taki ogrom kreatywności i pomysłowości. Nieraz przyłapałam się na tym, jak przez kilka godzin siedzę i obserwuję moje dziecko w codziennych zabawach. Dzieci to jednak fascynujące stworzenia. W każdym kącie jakiś wytwór wykonany małymi rączkami, a to domek słonika zrobiony z poduszki, a to budyń z klocków domino, a to bal urodzinowy z udziałem wszystkich zabawek, a to szpital dla laleczek, znikająca hulajnoga (zwana ogaleną), ogród warzywny z piłeczek, dżem truskawkowy na ścianie udajacy króliczka, itd. Buzia nie zamyka się od rana do wieczora, potok słów zamienia się w cudowne baśnie i opowieści o przeżytych przygodach, marzeniach. Każdego dnia pada milion pytań, o których my dorośli nie pomyślelibyśmy, że można je zadać. Ta naturalna ciekawość świata dzieci sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad pewnymi sprawami.
I kiedy patrzę na moją córkę, jak zasypia i się budzi, to myślę, że dobrze mi jest. Nie brakuje mi ani ciszy, ani spokoju, ani tego czasu, kiedy człowiek bezczynnie leżał na kanapie i bezmyślnie gapił się w telewizor. I choć przybywa obowiązków, to też więcej się chce, dla Niej własnie. Wiele się dzieje, oj wiele ..., ale tak jest dobrze, tak ma być i oby było więcej i dłużej. 
Emotikon wink

Taka refleksja mnie naszła na koniec dnia 

niedziela, 27 września 2015

Pracowity tydzień :)

      Mamy jesień, czas sytości i obfitości :) Wprawdzie nie mam własnego ogrodu, skąd mogłabym zbierać owoce i warzywa na przetwory, ale od czego są znajomi i dziko rosnące krzewy ;) W tym tygodniu udało mi sie zrobić przetwory z pigwy, sok z czarnego bzu, dwie karteczki na chrzest i skarpety na zimnę dla mojego męża, co by mu nóżki nie zmarzły, gdy bedzie pracowal w terenie :) Oto dowody 










niedziela, 20 września 2015

Candy w Lemoncraft

     Zapraszam na kolejne candy. Tym razem na blogu Lemoncraft. Do zgarnięcią sa cudowne papiery i inne śliczności i dodatki. Kolekcja jest fantastyczna. Patrząc na nią, od razy chce się Świąt Bożego Narodzenia, pachnacego cynamonem ciasta i karpia z pieczarkami. Echh... rozmarzyłam się :) Losowanie 10 października :)

 candy



sobota, 19 września 2015

Candy

     Zapraszam wszystkich na candy



Oj, mam nadzieję, że bedą moooooje! Zabawa trwa do 26.09.2015r.

Pracowicie

     Korzystając z pięknej aury Babiego Lata, wybraliśmy się z mężem i córką na wycieczkę do Gdyni na klif. Fantastyczne widoki i cudowne powietrze.

 
     Po powrocie do domu, smacznym obiadku i odpoczynku, wzięłam się za gotowanie dżemu. Kilka dni wcześniej nazbierałam trochę głogu i jabłek. O ile wiedziałam co zrobię z jabłkami, o tyle nie miałam pojęcia jak zabrać się za głóg, z którym wcześniej nigdy nie miałam doczynienia. Ale myślałam i myślałam i tak powstał pyszny dżemik... albo marmoladka :) Sama nie wiem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to pyszne :)


   W międzyczasie powstają moje pierwsze skarpetki. Jestem strasznie podekscytowana, bo robię je szydełkiem a mają być prezentem dla mojego męża. Mam nadzieję, że uda mi się je zrobić do Gwiazdki. 
     Pozdrawiam 

sobota, 12 września 2015

Zmiany

Moi drodzy!

Od jakiegoś czasu kroją się zmiany w wielu obszarach mojego życia. Będą to dobre zmiany (mam nadzieję), takie o których myślę, planuję od jakiegoś czasu. Uważam, że nadszedł czas na wprowadzanie ich w życie. Dlaczego dopiero teraz? Zauważyłam, że ostatnio skupiałam się na negatywnych rzeczach, na tym co się nie udało, czego nie mam, co kto źle zrobił. W konsekwencji stres wzrastał, nie potrafiłam się cieszyć z "okruszków". Na szczęście w odpowiednim momencie zauważyłam to. Jak każdy człowiek i ja musiałam dojrzeć do pewnych rzeczy. Ale nie tylko o dojrzałość chodzi. Mam za sobą kilka wydarzeń, mnustwo przemysleń i wiele ciekawych i inspirujacych osób wkoło, co pomogło podjąć kilka wewnętrznych decyzji i pobudziło odwagę do działania. Myślę, że również perspektywa zbliżającej się jesieni, która jest moją ulubioną porą roku, dodała mi energii. Ten okres zawsze w moim życiu oznaczał czas aktywności i obfitości a także udanych projektów.
Zmiany będą dotyczyły również bloga i mam nadzieję, że Wam się spodobają. Początkowo miałam założyć zupełnie nowego, ale stwierdziłam, że ten jest dobry. Zacznę wiecej pisać. Będzie to blog nie tylko o kartkowaniu, ale też o moich "przygodach", przemyśleniach, gotowaniu, wychowywaniu, pozytywnym myśleniu, pracy i innych rzeczach, które zaprzatają moja głowę.
Oby tylko udało mi się wytrwać w tych nieworocznych postanowieniach :) Pierwszy krok już zrobiłam dzieląc się tym z Wami :) Trzymajcie kciuki :)

poniedziałek, 7 września 2015

A końca sezonu ślubnego nie widać ...

     A końca sezonu ślubnego nie widać. I bardzo dobrze :) Im więcej ślubów, tym wiecej rodzin - podstawowych komurek społecznych i tym więcej dzieci :) A dzieci to miłość i szczęście :)




niedziela, 6 września 2015

Na jesienną handrę

      Pogoda się popsuła, za oknem zimno i ciemno. Taka aura raczej nie wpływa korzystnie na nastrój. Aby poprawić sobie nastój, siadłam do karteczek. Powstały takie oto: