wtorek, 24 listopada 2015

I jeszcze więcej złota

Witam w dniu dzisiejszym poraz kolejny :)
Moje maleństwo wymęczone chorubskiem usnęło. Biedna kruszyna z mojej Hani, wszystko boli, jeść się nie chce i nawet ulubione bajeczki nie podobają się. Jedynym lekarstwem przynoszącym ulgę w każdej chorobie jest bliskość mamusi, jej rączka głaszcząca brzuszek, albo plecki, czy też możliwość tulenia się do mamy w taki sposób by słyszeć uspokajający dzwięk bijącego jej serca. Choroba dziecka jest trudnym okresem dla rodzica, ale dla małego dziecka jeszcze trudniejszym. Tulmy swoje dzieci, głaszczmy, śpiewajmy im piosenki, poświęcajmy im dużo uwagi - oczywiście nie tylko w chorobie, po za nią powinno to być normą, ale w chorobie  2 razy więcej :)  
Aby rodzic mógł wspierać bliskich, musi też zadbać o siebie, np. realizując swoje pasje. Ktoś mi kiedyś powiedział: Szczęśliwa mama to szczęśliwa rodzina. Nie bójmy się być czasami malutkimi egoistami. Własny komfort jest równie ważny. Oczywiście wszystko ma swoje granice i należy pamiętać aby we wszystkim zachować umiar.
Ja po męczącyn dniu postanowiłam odłożyć zmywanie i pranie "na potem" (kiedy to będzie? może jutro), wysunęłam szufladę i zrobiłam kilka karteczek:








2 komentarze:

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)