piątek, 26 października 2012

Kolejne słodkości

   Na blogu Studio75 ogłoszono wspaniałe candy. Do wylosowania piękna kolekcja papierów Winter time. Oto ona:


Mi najbardziej do gustu przypadł papier Winter time 02, który można wykorzystać do kartki świątecznej,, ale myślę, że świetnie pasowałby do zimowego LO

 
Zapisy trwają do 09.11.2012.

czwartek, 25 października 2012

Bułeczki maślane

   Zrobiłam drożdżowe bułeczki maślane i tak się nimi zachwyciłam, że muszę się pochwalić :)


Na szczęście na blogu można bezkarnie się chwalić :)

Jeśli ktoś byłby zainteresowany, oto przepis:

3 szklanki mąki tortowej 
3 łyżki cukru pudru
3 dag drożdży
2 żółtka
8 dag masła (1/3 kostki)
1 szklanka mleka
szczypta soli


Do miski wlewamy ciepłe mleko, w którym rozprowadzamy pokruszone drożdże z dodatkiem łyżeczki mąki i łyżeczki cukru pudru. Miskę należy przykryć ścierką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy zaczyn podwoi objętość, dodajemy żółtka, pozostały cukier puder, sól i mieszamy. Następnie dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto (około 5 minut). Dodajemy roztopione letnie masło i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie, jednolite i lśniące. Ciasto należy przykryć ścierką i ponownie odstawić do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi objętość przekładamy je na posypaną mąką stolnicę, dzielimy na równe części i formujemy bułeczki. Bułeczki układamy na blasze posmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ścierką i odstawiamy na około 20-30 minut, żeby jeszcze wyrosły. Przed wstawieniem do nagrzanego piekarnika bułeczki smarujemy rozbełtanym białkiem. Pieczemy w temperaturze 160 stopni przez 30 minut.

I pyszne pachnące bułeczki gotowe. Ja przekrawam je na pół i smaruję masłem i miodem lub dżemem a do tego szklanka mleka i uczta gotowa :)


Perypetie ciążowo-szpitale i karteczka

   Właśnie wróciłam ze szpitala i wstawiłam zacier drożdżowy na maślane bułeczki.

   Wczoraj od lekarza prowadzącego moją ciążę dostałam skierowanie do szpitala, ponieważ łożysko na już III stopień dojrzałości i zrobiło się mało wód płodowych. Dzisiaj rano pojechałam ze skierowaniem do szpitala w którym chciałam rodzić, tam lekarz zapytał co mi dolega i stwierdził, że nie potrzebnie do nich przyjechałam, bo nie mają miejsc na oddziale. Bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań odesłał mnie do innego szpitala. Pojechałam więc do innego szpitala. Zostałam przyjęta, zrobili KTG, USG i okazało się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie ma sensu kłaść mnie na oddział. Kazali jechać do domu i w sobotę z rana stawić się na kontrolne KTG, no chyba, że wcześniej zacznę rodzić :) Wróciłam do domu zmęczona, głodna i zmoknięta ale szczęśliwa że wszystko ok i że mogę w spokoju w domku czekać na to co przyniosą kolejne dni:) Rozczarowana podejściem personelu w szpitalu, w którym chciałam rodzić i który ma dobra opinię, podjęłam dzisiaj decyzję, że chyba jednak rodzić będę w tym drugim.

   Mam jeszcze do pokazania jedną karteczkę świąteczną, póki co ostatnią. Muszę chwilkę odpocząć i poszukać nowych inspiracji.


wtorek, 23 października 2012

Złota rybka

   Wczoraj wieczorem wyhaftowałam złotą rybkę, a dzisiaj skleiłam karteczkę :) Rybka już spełniła moje życzenie, otóż wreszcie dotarło łóżeczko dla Hani :) Mam nadzieję, że obdarowanej osobie również spełni co najmniej jedno marzenie :)


niedziela, 21 października 2012

Czy to lilie?

   Dzisiaj dla odmiany karteczki na urodziny, imieniny bądź w ramach podziękowań :) Pasuję na różne okazje. W moich zbiorach to nowy wzór i jak tylko go zobaczyłam to musiałam wyhaftować. Niestety nie mam pojęcia co to za kwiatki - chyba lilie :)



sobota, 20 października 2012

A ja zimy się nie boję :)

   Na blogu Galerii Rea pokazała  się dzisiaj nowa wspaniała kolekcja zimowych papierów p.t. "My się zimy nie boimy". Spójrzcie tylko co za cudowne barwy i wzory:


Ogłoszone zostało również candy, w którym można zgarnąć takie właśnie papiery. Zasady takie jak zwykle ale dodatkowo należy uzasadnić dlaczego nie boimy się zimy. Zabawa trwa do 28.10.2012 do północy.
   Zima mi nie straszna jest. Chociaż z nieba pada biały puch, jest mróz i przenikliwy wiatr, ale jest to piękny, magiczny czas, gdzie wszyscy i wszystko odpoczywa, świat zwalnia na chwilę i zamyśla się, jakby chciał podsumować miniony rok i przygotować się na to, co nadejdzie w nowym roku. Ja osobiście uwielbiam wracać zmarznięta do domu, popijać gorącą czekoladę i tulić się do ciepłego kaflowego pieca, w którym w szalonym tańcu wiruje ogień z iskrami. Nie boje się zimy również dlatego, że można nosić bezkarnie stare rozciągnięte swetry wełniane, które również dodają uroku tej porze roku. No i oczywiście zabawy na śniegu, które sprawiają, że czuję się znowu dzieckiem. A po zimnie zawsze nadchodzi wiosna :)

środa, 17 października 2012

Kolejna tura ...

   Tydzień temu zamówiłam w sklepie internetowym łóżeczko dla Hani. Troszkę mnie to denerwuje, że jeszcze go nie dostałam, a tym bardziej, że przelew zrobiłam przy zakupie. Sklep jest sprawdzony prze moją bratową i jej siostrę i wszystko było ok. Pewnie na dniach kurier z paczką zapuka do mych drzwi, ale ja jestem niecierpliwa i chciałabym mieć je już :) W ramach oczekiwania na przesyłkę relaksowałam się robiąc karteczki. I oto powstała kolejna tura moich prac :)

- w klasycznych wymiarach




- oraz w wymiarze 15x15



poniedziałek, 15 października 2012

niedziela, 14 października 2012

Ciąg dalszy :)

   Niedziela, za oknem mgła i nisko wiszące chmury przełamywane gdzieniegdzie żółcią i czerwienią liści. Chętnie poszłabym na spacer (lubię mgłę) ale samej się nie chce a mąż niestety w pracy. Skoro spacerkiem humorku poprawić się nie da, to zasiadłam do karteczek i wyszły mi takie oto mniej lub bardziej udane cudeńka :)







piątek, 12 października 2012

niedziela, 7 października 2012

Świątecznie

   Z racji tego, że niedługo nie będę miała czasu na przyjemność kartkowania, ponieważ za około 3 tygodnie moją uwagę będzie pochłaniała mała kruszynka, zaczęłam robić kartki świąteczne. Oto kilka wczorajszych i dzisiejszych :)






   Od kilku dni już na nowych śmieciach :) Przeprowadzka wykończyła mnie totalnie, ale już dochodzę do siebie :) Niestety właścicielka mieszkania nie udostępniła skrzynki pocztowej, więc w tym roku muszę niestety obejść się bez waszych karteczek na święta :(