sobota, 31 marca 2012

Chwalipięta

   Dzisiaj dostałam kolejną przesyłkę. Tym razem od Danuty z Babusiowych robótek. Dziękuję Danusiu :)  Spójrzcie tylko co dostałam: różne przydasie, karteczkę, widokówkę, szydełkowe jaja i koszyczek z kurczakiem, zajączek karczoch oraz słodycze.


Oczywiście najbardziej  cieszę się z zajączka, jajeczek i koszyczka, które od dzisiaj będą dekoracją już na Wielkanoc.


I karteczka którą dostałam jakiś czas temu od mojej  9-letniej kuzynki. Karteczka również będzie dekoracją :)


wtorek, 27 marca 2012

Na ślub

   Jeszcze Wam nie pokazałam zdjęć, a karteczek już nie ma :) Rozeszły się jak świeże bułeczki. Oto bohaterki tego posta 




niedziela, 25 marca 2012

W kolorach tęczy

   Wczoraj wieczorem robiłam karteczki na zamówienie na Chrzest Święty. W sumie powstały 4 kartki, każda w innym kolorze, aby był większy wybór. Popatrzcie sami:

- turkusowa dla chłopca, zgłaszam ją na wyzwanie D for Dry Embossing na Alphabet Challenge Blog

- różowa dla dziewczynki


- zielona i dla chłopca i dla dziewczynki


- żółta również uniwersalna 


   Wzór na dwie pierwsze karteczki zaczerpnęłam z Bergkaarten

czwartek, 22 marca 2012

wtorek, 20 marca 2012

Jaja i kurczaki

  Dzisiaj miałam bardzo wyczerpujący dzień i fizycznie i psychicznie, jutrzejszy też taki będzie. Ale cieszę się z tego. Co prawda na staż się nie dostałam, pracy też nie mam, ale zostałam wolontariuszką w Pogotowiu Opiekuńczym. Dzieci są fantastyczne, ciekawe świata i pochłaniające mnóstwo uwagi. W najbliższym czasie chyba nie będę miała sił na robienie karteczek. Ale mam kilka w zapasie, i coś od czasu do czasu pokażę.
   Dzisiaj będą cztery karteczki. Dwie pierwsze zrobiłam dzięki uprzejmości DigiAsi, która pozwoliła przerobić stempelek na wzór haftu matematycznego.



 Oraz karteczki z kurczaczkami :)



poniedziałek, 19 marca 2012

Rybka

   Dzisiaj mamy przepiękną pogodę nad morzem, wprawdzie wieje dość silny wiatr, ale świeci piękne słoneczko. Na morzu są spore fale, które zainspirowały mnie i powstała karteczka. Na jaką okazję? Nie wiem, ale pewnie jakaś się znajdzie :)


   Muszę się pochwalić! Dzisiaj spotkała mnie superaśna niespodzianka. Dostałam od Eli paczkę niespodziankę, a w niej cudowny komin w pięknym kolorze i dwie szpuleczki nici do moich wyszywanek. Oj jak bardzo żałuję, że zima się skończyła ;) Elu jeszcze raz dziękuję Ci z całego serca.

sobota, 17 marca 2012

Wiosennie

   Za oknem dziś dość pochmurno i mgliście, słoneczko ledwo się przebija, ale za to jest bardzo ciepło. Ach gdyby tak mieć ogródek... O tej porze roku najbardziej tęsknię za domem rodzinnym na wsi, za pierwszymi trelami ptaków, grzebaniem w ziemi, grabieniem i szukaniem wiosny w lesie.
   Skoro nie ma ogródka, pozostaje papier i nożyczki. Dziś zrobiłam bardzo wiosenną kartkę na Wielkanoc. Zgłaszam ją na dwa wyzwania:
-  na wyzwanie #8 p.t. Liczby na Scrap Market Challenges, do zrobienia kartki użyłam:
  * 1 wyhaftowane jajo
  * 2 papierowe zajączki
  * 3 różne tasiemki
  * 4 duże zielone kryształki
  * 5 małych brązowych kryształków
  * 6 papierów
-  na wyzwanie MOJO232 

A oto  karteczka


i mapka #232


poniedziałek, 12 marca 2012

Kamieniczki

   Moje drogie, bardzo Wam dziękuję za wsparcie, muszę przyznać że to bardzo miłe, kiedy jest tyle empatii w koło.  Obecnie czekam na telefon z zaproszeniem na drugi etap rekrutacji - czy się doczekam? Mam nadzieję, że tak. O ironio, jeśli, go przejdę, będę pracowała w Urzędzie Pracy :) 
   W powietrzu czuć bardzo szybko zbliżającą się wiosnę. Wiosna kojarzy mi się z wieloma wspaniałymi rzeczami, również z pięknymi starymi kamienicami, które w raz z rozkwitem winobluszczu, ożywają. W moim mieście jest wiele takich kamienic i marzę by w jednej z nich zamieszkać :) Takie budynki mają swój niepowtarzalny klimat. 
   Z myślą o wspaniałych kamienicach i niedawno ogłoszonym wyzwaniu #7 p.t. "Inna strona miasta" w  Kreatywnym Zakątku , powstała moja karteczka, która przedstawia okno kamienicy oplecione dziką różą :)


niedziela, 11 marca 2012

O moim życiu - kryzys

  Co robić kiedy wszystko wydaje się beznadziejne i szare? Człowiek rano wstaje z łóżka tylko dlatego, by sprawdzić kolejne ogłoszenia o prace i ewentualnie wysłać CV. A potem co? Nic. Nikt nie raczy nawet zadzwonić i powiedzieć: "Zapraszamy na rozmowę...", albo chociaż: "Przykro mi, ale nie zakwalifikowała się pani dalej..." Złudna nadzieja jest bardziej bolesna niż najgorsza prawda. 
   Czasem bywa tak, że w ciągu tygodnia są dwie rozmowy, wszystko idzie pięknie, potem zaproszenie na dalszy etap rekrutacji, gdzie słychać same dobre słowa: " To dobrze, tam też dobrze, o widzę, że pani się w tym orientuje, itd.", uśmiechy, miła rozmowa i padają słowa: " Proszę czekać na telefon w następnym tygodniu." Ale kiedy czekam cały tydzień, i telefon noszę ze sobą nawet do toalety - przecież zadzwonią- pod koniec tygodnia okazuje się, że było to kłamstwo. W piątek sama staram się zadzwonić, a tam nikt nie odbiera telefonu... Kolejny kryzys, kolejny w tym miesiącu. Zastanawiam się, co zrobiłam, powiedziałam źle... Przeglądam swoje dokumenty aplikacyjne, szukam błędów. Nic, żadnych błędów nie ma. Przeglądam jeszcze raz i znowu nic. Jeszcze raz i ... No tak. Rubryczka z doświadczeniem ... Przecież ja nie mam doświadczenia, tylko praktyki zawodowe na studiach. Ale gdzie zdobyć to doświadczenie, kiedy nikt bez niego nie chce mnie zatrudnić?
   Staż jest najlepszym rozwiązaniem, więc dzwonię po rożnych placówkach, organizacjach i instytucjach, ale za każdym razem słyszę to samo: "Ale jak to staż? Jak pani sobie to wyobraża? Ja nie będę żadnych papierów wypełniać! Ja nie mam czasu, żeby zajmować się jakimiś stażystami!" ...
   To może inna praca, taka przejściowa? A jak znajdę coś lepszego, to po prostu zrezygnuję z tej przejściowej. Na pierwszy ogień idą sklepy wszelkiego rodzaju. W spożywczych nie, bo mam nieaktualną książeczkę sanepidowską, w odzieżowych nie, bo nie mam doświadczenia, z narzędziami nie, bo jestem kobietą... To może kadry, w końcu robiłam kilka miesięcy temu kurs. No cóż, okazuje się, że wywaliłam pieniądze w błoto, bo każdy chce pracownika z co najmniej dwuletnim doświadczeniem. Możliwości mi się wyczerpują...
   Nie długo kończę 27 lat, skończyłam studia psychologiczne, jestem bezrobotna i nadal utrzymują mnie rodzice, którzy naciskają mnie coraz bardziej, abym szła do pracy. I wcale im się nie dziwię. W tym wieku nie mieć żadnego doświadczenia, wizji na zatrudnienie i emeryturę, to przecież dno. Coraz częściej myślę, że studia to był ogromny błąd. Prędzej znalazłabym pracę po maturze. Ale człowiek chce być kimś, mieć lepszą pracę, a teraz... teraz jestem bezrobotnym nikim. 
   Musiałam w poprzednim życiu nieźle nagrzeszyć, skoro teraz mam to co mam. Staram się mieć dobrą minę do złej gry i chodzić z podniesiona głową, nie poddawać się, ale czuję, że brakuje mi sił. Czuję, że nikt mnie nie rozumie - to pewnie tylko moje subiektywne odczucie. Z mężem kłócę się coraz częściej, do rodziny i znajomych prawie w ogóle nie dzwonię, boję się pytań, co tam u mnie słychać, czy znalazłam już pracę... Ja wiem, że oni nic złego na myśli nie mają, starają się w ten sposób okazać zainteresowanie. Chciałabym im móc powiedzieć, że u mnie wszystko dobrze, że mam wreszcie pracę.  Mam marzenia jak każdy, praca, dzieci, dom...
   Nie wiem komu mogłabym o tym wszystkim powiedzieć. Tu jest inaczej, bardziej anonimowo i przez to łatwiej. Człowiek który żali się na swoja dolę, w naszym społeczeństwie uznawany jest za egoistę, który czeka na gotowe. Owszem są takie osoby, ale jest wiele takich, które potrzebują tylko szansy i  wówczas wszystko zmienia się na lepsze. Ja potrzebuję takiej szansy, abym mogła udowodnić, że jestem jej warta, że jestem dobra w tym co robię, że jestem kimś. Przecież nie jestem głupia i nie mam dwóch lewych rąk.
   Nie wiem na jak długo starczy mi sił na poszukiwanie mojej szansy, ale puki je mam, nie poddam się i będę szukać. Mogę mieć tylko nadzieję, że znajdę ją niedługo.

piątek, 9 marca 2012

Słoneczna

   Widzę, że żółta rozetka przykuła Waszą uwagę. Bardzo mnie to cieszy. W związku z tym dziś zaprezentuję wielkanocną kartkę w słonecznych kolorach z 3 rozetkami. Kartkę zgłaszam na dwa wyzwania:
   -  na wyzwanie z mapką No.42 na blogu  Deconstructingjen 


oraz mapka No. 42


czwartek, 8 marca 2012

Urodzinowa

   Wiosenna karteczka urodzinowa :) Zgłaszam ją aż na 4 wyzwania:
   -  wyzwanie z mapką 25 na blogu Freshly Made Sketches
   -  wyzwanie B for Busy Bugs na blogu Alphabet Chellenge
   -  wyzwanie #7 Motyle na blogu Scrap Market Challenge
   -  wyzwanie #3 Wiosna w kratkę na blogu Rapakivi


oraz mapka na podstawie, której powstała kartka:

poniedziałek, 5 marca 2012

Candy w Magicznej Kartce

   Moi drodzy, Magiczna Kartka ponownie organizuje candy. Tym razem wygrywają dwie osoby, a do zgarnięcia są dwa bony po 50 zł na dowolne produkty z tegoż sklepu.


niedziela, 4 marca 2012

Koszyczek origami

   Zostałam dzisiaj ciocią!!! Ogromnie się cieszę :) Moja bratowa urodziła dzisiaj dziewczynkę o wadze 3 100. Jestem bardzo dumna z bratowej i brata. Poradzili sobie świetnie. Gratuluję Wam moi kochani! 
   Pełna radości, dumy i weny zrobiłam dzisiaj koszyczek origami. Wystarczy wsypać do niego czekoladowe jajeczka , dołożyć karteczkę z życzeniami, zapakować w folię i super prezent na Wielkanoc  :) Pomysł na koszyczek zaczerpnęłam od kasi123 a pomysł na kokardki origami zaczerpnęłam od amlai






   Koszyczek prezentuje się ciekawie, a z czekoladkami będzie jeszcze ciekawszy. Na razie jest pusty, a to dlatego, że ja i mój mąż jesteśmy łasuchami i żadne słodkości przed nami się nie ukryją :)

sobota, 3 marca 2012

Komplecik

   Poproszono mnie o zrobienie kartki na bierzmowanie. Kartka ma być dla dziewczyny, oczywiście skojarzył mi się od razu kolor różowy. Nie wiem dlaczego, w zasadzie myślałam też o żółtym, ale ostatecznie zostało na różu. W zamiarze była delikatna, ale chyba nie do końca mi to wyszło. Do kompletu zrobiłam pudełeczko. Całość prezentuje się tak:




   Żółte kwiatuszki robiłam sama z pręcików i kwiatka sześciopłatka (scrapki kiedyś dostałam z prywatnej wymiany i zanim wpadłam, że można z nich robić takie piękne kwiatki, to zużyłam je do czegoś innego, a więc więcej takich kwiatuszków nie będzie (oprócz tych, które jeszcze mam), do póki nie kupie sobie takiego dziurkacza).
   Ostatnio pojawił się problem z moimi komentarzami, które zostawiam na innych blogach. Doszły mnie słuchy (dziękuję Elu za zwrócenie na to uwagi), że na e-mail dociera wiadomość, że zostawiłam komentarz pod postem, a pod tym postem na blogu go niema, mimo że faktycznie go tam zostawiłam). Może ktoś z Was wie, dlaczego się tak dzieje? Będę wdzięczna za podpowiedź. Postaram się sprawdzić w ustawieniach, może tam coś nabroiłam.
   Oczywiście nie mogło mnie zabraknąć na kolejnej zabawie candy na blogu Rapakivi. Do wygrania jest bon o wartości 30 zł. 

 

Wyniki Candy

   Miałam losować jutro, ale nie mam serca kazać Wam czekać jeszcze jeden dzień na wyniki mojego candy. Byłam wielce zaskoczona ilością chętnych. W sumie było około 190 chętnych, ale kilka osób nie spełniło wymogów losowania, więc komentarze usunęłam - zajrzałam do wszystkich :) 
   Żeby dłużej nie przeciągać ... Losy umieściłam w szklanej kuli ...


...i wylosowałam jedną osobę - a wygrywa .... eniutek z blogiem Mój świat i moje pasje (przepraszam za jakość zdjęcia)


   Gratuluję i proszę o kontakt na e-mail: martagrams@gmail.com. Na adres czekam do wtorku do godziny 21.00.

   W sprawie pracy w zasadzie nic się nie zmieniło udało mi się dostać na darmowy, nieformalny staż (wolontariat). Nadal walczę z urzędem o swoje prawa, we wtorek idę do prawnika w tej sprawie. 
   Miłego wieczoru :)

czwartek, 1 marca 2012

W poszukiwaniu inspiracji...

   ... postanowiłam spróbować czegoś nowego. Trafiło na quilling. Nie mam profesjonalnych narzędzi wykorzystywanych w tej technice, więc musiałam poradzić sobie w inny sposób. Paseczki powycinałam nożyczkami i trymerem do papieru, następnie paluszkami zwijałam je na drewnianej wykałaczce. Kartce brakuje wiele do ideału, ale jak na pierwszą próbę, myślę, że całkiem nieźle wyszło.