niedziela, 14 października 2012

Ciąg dalszy :)

   Niedziela, za oknem mgła i nisko wiszące chmury przełamywane gdzieniegdzie żółcią i czerwienią liści. Chętnie poszłabym na spacer (lubię mgłę) ale samej się nie chce a mąż niestety w pracy. Skoro spacerkiem humorku poprawić się nie da, to zasiadłam do karteczek i wyszły mi takie oto mniej lub bardziej udane cudeńka :)







5 komentarzy:

  1. Marto twoje matematyczne mnie zadziwają

    OdpowiedzUsuń
  2. sama tego nie potrafię więc tym bardziej podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam zawsze Twoje kartki! A zwłaszcza cierpliwość, jaką masz do nich:) Haftem matematycznym udało mi się tylko zrobić małego kwiatka, potem straciłam cierpliwość!:)Dlatego wiem, ile to pracy kosztuje.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładne kartki, najbardziej podobają mi się te dwie ostatnie:-) strasznie urocze

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)