środa, 16 maja 2012

Dwa terminy ...

   Dziś będzie osobiście i bez zdjęć :) 
   Wczoraj byłam na kontrolnej wizycie u lekarza. Wyszłam z gabinetu bardzo szczęśliwa, bo wyniki mam bardzo dobre i dzieciątko zdrowo się rozwija. Teraz ma około 7 cm :) Tak w brzuszku brykało, że lekarz miał problem ze zrobieniem pomiarów, ale w końcu się udało. Jedyne co mnie zaskoczyło, to to, że jest trzytygodniowa rozbieżność w określeniu wieku ciąży. Zgodnie z ostatnią miesiączką jest to 17 tydzień ciąży, a wg innych wytycznych jest to 14 tydzień. Ciekawe, prawda? w związku z tym mam dwa terminy porodu - 26 październik, a drugi trzy tygodnie później :)

   Dolegliwości ciążowe prawie minęły (oczywiście wzdęcia i ból piersi nadal dokuczają, ale już troszkę łagodniej), chociaż tak naprawdę od samego początku miałam tylko wzdęcia, bardzo rzadkie i delikatne wieczorne mdłości, ból piersi i ciągłe zmęczenie. Smak ciągle mi się zmienia, to co jeszcze wczoraj było dla mnie niezjadliwe, dzisiaj jest rarytasem :) Wszystkie napoje i soki poszły w odstawkę, wchodzi tylko zwykła woda. Kiedyś byłam wielbicielką czekolady i innych słodycze, a teraz to mogą dla mnie nie istnieć. To niesamowite, jak ciąża wpływa na organizm. Jak do tej pory, nie przytyłam ani kilograma. Brzuszek jeszcze nie urósł, ale zmienił kształt. Piersi rosną jak szalone i trzeba nabyć nowe biustonosze.

   Ale nie tylko zakup bielizny mnie czeka. Lista rzeczy niezbędnych dla noworodka i mamy jest bardzo długa i wszystko jest koszmarnie drogie. Ubranka, środki do higieny, pieluchy, nakładki laktacyjne, butelki, smoczki, wanienka, ręczniczki, bielizna dla karmiących mam itd. A przecież wózek i łóżeczko też trzeba kupić. A do łóżeczka dwa komplety pościeli, poduszeczka, kołderka, kocyki, dwa rożki itd., itp. A portfel pusty.  Jutro mam rozmowę w sprawie pracy, bardzo bym chciała, żeby mnie przyjęto. Wtedy byłoby łatwiej. 

   Jestem taka szczęśliwa, że będę wreszcie miała malutką kruszynkę. Wszystkie zmartwienia poszły w odstawkę. Teraz dzieciątko jest najważniejsze. Jedni i drudzy rodzice również bardzo się cieszą, tak samo jak przyszli wujkowie i ciocie. Moja mama stwierdziła, że jeżeli moje dziecko będzie takie jak ja byłam, to serdecznie mi współczuje hihihi. Ale też zapowiedziała przyjazd, aby pomóc mi w pierwszych dniach po porodzie. Przyszła ciocia, już "zamawia kolejki" na spacery :). Takie maleństwo, a rozsiewa w koło tyle radości i miłości.

   Mam jeszcze mnóstwo pytań i niewiadomych w głowie. Na szczęście, jest mnóstwo tematycznych ulotek, broszurek i poradników, no i oczywiście moja nieoceniona bratowa Iza, która całkiem niedawno sama przez to wszystko przechodziła.

   Wspaniałe uczucie :)

4 komentarze:

  1. O tak wspaniałe uczucie:)Co prawda mój maluszek kończy nie długo 2 latka jak ten czas leci szybko:)Ale jest to coś niesamowitego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję serdecznie :):) Bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje. Oby było tak dobrze przez cały czas (wyniki badan). Mnie taka rozbieżność wcale nie dziwi, bo miałam to samo :D tylko różnica była nieco mniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Strasznie zazdroszczę i mam zamiar niedługo dołączyć do klubu mamusiek;)


    Bardzo sympatycznie o wszystkim napisałaś. Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i maluszka i trzymam kciuki za tą rozmowę o pracę!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)