czwartek, 9 lutego 2012

O wszystkim i o niczym

   Witam wszystkich ciepło i słonecznie, pomimo że za oknem dosyć ponuro. Mam dzisiaj do pokazania dwie karteczki na komunię wykonane haftem krzyżykowym. 
 



   Która podoba się najbardziej?
 
   Chciałabym podzielić się z Wami doznaniami z mojego pierwszego dyżuru na Infolinii Onkologicznej. Miałam "pietra" przed pierwszym dyżurem, ale potem okazało się, że nie było czego się bać. W trakcie całego dyżuru był tylko jeden telefon i mam wrażenie, że chyba przypadkowo wybrany numer. Było troszkę problemów technicznych, ale jakoś poszło. Dzisiaj mam kolejny dyżur (dwa następne w marcu) i znowu mam "pietra". Myślę, że muszę przyzwyczaić się do obsługi tego całego sprzętu - bo właśnie to przeraża mnie najbardziej. 
   
   Czy Wy też tak macie, że jak poniedziałek zacznie się nie najlepiej, to potem cały tydzień taki? W szukaniu pracy nie idzie mi najlepiej. Mimo, że rozsyłam i roznoszę masę aplikacji, odzewu żadnego. Każdy zastrzega sobie prawo do kontaktu z wybranymi osobami. Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że coraz bardziej realny staje się scenariusz przeprowadzki w moje rodzinne strony za tzw. chlebem. Moim marzeniem było ułożenie sobie życia tu, w Trójmieście. Niestety, okazuje się, że nie jest to takie proste. Wydawałoby się, najbardziej realne marzenie ze wszystkich jakie macie, nagle staje się tym z najbardziej nie osiągalnych i trudnych do zrealizowania. Chęci bycia niezależnym, spełzają na niczym. Chciałam znaleźć pracę samodzielnie, ale okazuje się, że w dzisiejszych czasach bardzo trudno o to. Dlaczego rezygnacja z tak prostych marzeń, tak boli? Dlaczego sama świadomość, że być może trzeba będzie kiedyś z nich zrezygnować, tak boli? A może te marzenia wcale nie są takie proste? Może mi się tylko wydaje, że są proste, a może chciałabym by takie były? Pytań jest wiele, a odpowiedzi coraz mniej. 
   Na szczęście są na świecie dobre duszyczki, które ocierają łzy, leczą rany i podnoszą na duchu. Dzięki nim wiem, że być może ta przeprowadzka to nowa szansa na lepsze życie, na zawarcie nowych znajomości, być może przyjaźni. Wiem, że zmiana otoczenia pozytywnie wpływa na człowieka. Dlatego obok żalu, w moim sercu gości także nadzieja i rodzi się wiele marzeń.  Czasem warto zaryzykować, porzucić wszystko co znane i wyruszyć w nieznane. Świat stoi otworem :)
Pozdrawiam :)

9 komentarzy:

  1. oba obrazki przepiękne ale ten okrągły mnie bardziej przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi pierwsza, ramka daje niesamowity efekt!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne karteczki:)Życzę powodzenia:)Trzymam kciuki:)Żeby wszystko się ułożyło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie karteczki śliczne, ale bardziej podoba mi się ta okrągła - jest taka delikatniejsza.

    A jeśli chodzi o pracę to życzę Ci, żebyś ją znalazła (wiem jakie to dziś trudne, moja córka też co jakiś czas szuka pracy), a może zmiana "klimatu" rzeczywiście w tym pomoże? Czy sprawdzałaś w swoich stronach rodzinnych czy masz tam szansę na znalezienie pracy? bo przeprowadzać się "w ciemno" to wydaje mi się bez sensu.
    Trzymam kciuki, żeby wszystko Ci się ułożyło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu. Ofert pracy jest mało, ale też jest mniejsza konkurencja w moim zawodzie. Poza tym do póki nie znajdziemy pracy i mieszkania to będziemy mieszkać u moich rodziców, więc zmniejszy to wydatki na utrzymanie, a i ceny są sporo niższe niż w Trójmieście.

      Usuń
  5. Karteczki piękne, jednak bardziej podoba mi się ta jaśniejsza:) czyli ta druga.
    A co do problemów z szukaniem pracy wiem jak to jest bo jestem w tej samej sytuacji i też musiałam wyjechać za "chlebem" i miałam pracę można by powiedzieć moich marzeń... ale jedna chwila zmieniła wszystko... nieuwaga, za szybka prędkość, a na drodze tego auta na pasach ja... I niestety skończyło się mój pracodawca po wypadku nie przedłużył mi umowy:( a przecież to nie moja wina eh... ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, mam teraz mnóstwo czasu na ręczne prace:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne karteczki, obie :) Głowa do góry, na pewno wszystko się ułoży! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę warto jest mieć marzenia, nie zrażaj się niepowodzeniami, zobaczysz, że wnajmniej oczekiwanym momencie wszystko się odmieni :)
    Kartki są śliczne, chyba ta druga bardziej mi się podoba, kartki z jajeczkami z posta powyżej również są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Weszłam przypadkiem na Twojego bloga i podziwiam szyte karteczki, a te z tego posta haftowane są prześliczne, takie niepowtarzalne (bo mało kto się na hafty decyduje, za duuużo z tym "zachodu";)
    A jeśli chodzi o pracę, o marzenia, to nie rezygnuj, one naprawdę się spełniają, nie wszystkie na raz, ale się spełniają:) Podobno im dłużej się czeka, tym większa radość gdy się otrzyma to, na co się czeka:)Wiem, że czasem trudno w to uwierzyć, ze zniechęcenie i niepewność robi swoje, cóż trudne czasy mamy, ale życzę Ci, aby w tym roku spełniło się jedno z Twoich wielkich marzeń i tak co roku:)))Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)