poniedziałek, 30 stycznia 2012

Coś na chrzciny

   Sezon narodzin i chrzcin czas zacząć. Luty, marzec i kwiecień to czas, gdy w mojej rodzinie i dalszej i bliższej, a także wśród moich znajomych będą pojawiały się malutkie aniołki. Okazuje się, że zdecydowanie przeważają dziewczynki :) Baaardzo interesujące ... Skoro rodzą się dzieci, to i chrztów też troszkę będzie, więc w zasadzie czeka mnie podwójna praca :) Ale bardzo się z tego cieszę, będę mogła spędzać czas przy czymś, co lubię. 
   Pierwsza powstała kartka na chrzest. Kartka jest uniwersalna, pasuje zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki. Rozweseliłam ją odrobinką pastelowego żółtego oraz trzema żółtymi kryształkami.



   Ach, gdybym tak miała normalny aparat cyfrowy... Niestety muszę zadowalać się zdjęciami robionymi telefonem komórkowym :(

5 komentarzy:

  1. bardzo fajnie ci wyszła ta kartka. wzór niby znany ale efekt świetny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszyte. Ja wzoru nie znam, chyba nie widziałam, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna kartka, taka delikatna.
    Ja też telefonem robię zdjęcia, bo aparatu niet i widoków nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał piękna:)Podziwiam Twoje karteczki zrobione tą metodą:)A jak cudnie byłoby dostać taką karteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. codowne robisz karteczki tym haftem matematycznym. jesli moglabys mi pomoc w rozpoczeciu 'przygody' z ta technika to bede ogromnie wdzieczna. pozdrawaima. Cute asia@noshit.pl

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)