piątek, 2 grudnia 2011

A jednak znalazłam czas

   Miałam nie robić w tym tygodniu kartek, ale wczoraj zasiadłam do adresowania kopert i okazało się, że brakuje mi sporo kartek. Dzisiaj szybciutko upiekłam piernik, posprzątałam mieszkanie (oprócz kuchni) i zostało mi mnóstwo czasu. Zabrałam się za kartki. Jak na razie powstały trzy, dwie z dzwoneczkami i jedna z bombką:




  Wieczorem na pewno  jeszcze coś stworzę i pochwalę się jutro, a teraz zmykam posprzątać piernikowy bałagan w kuchni.

3 komentarze:

  1. Śliczne wyszywane karteczki. Moja faworytka to ta pierwsza :) ...taka delikatna, śliczna i z kokardką.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawione słowo :)